Resortowe dzieci. MEDIA

  • Resortowe dzieci. MEDIA
  • Resortowe dzieci. MEDIA
Producent: Fronda
Kod produktu: 9788364095092
39,90 zł
39,90 zł
/ szt. brutto + koszty wysyłki

Łatwy zwrot towaru

Kupuj i sprawdź spokojnie w domu. W ciągu 14 dni możesz zwrócić ten towar bez podania przyczyny.
Pokaż szczegóły
14 dni na zwrot
Najważniejsza jest Twoja satysfakcja z zakupów. Zamówione u nas produkty możesz zwrócić w ciągu 14 dni bez podania przyczyny.
Bez stresu i obaw
Dzięki integracji naszego sklepu z tanimi zwrotami Poczty Polskiej kupujesz bez stresu i obaw, że zwrot zakupionego towaru będzie problematyczny.
Prosty kreator zwrotów
Wszystkie zwroty w naszym sklepie obsługiwane sa przez prosty kreator zwrotów, który daje możliwość odesłania do nas paczki zwrotnej.

Wstydliwe życiorysy rodziców przepustką do kariery Już na samym wstępie książki wydanej przez Frondę mamy odpowiedź na pytanie, czy nie jest to po prostu obrzydliwe wyciąganie życiorysów rodziców, na które dzieci nie mogą mieć przecież wpływu. „Przedstawienie przez nas relacji rodzinnych w żadnej mierze nie zmierza do obciążenia dzieci winami ojców, gdyż każdy sam ponosi odpowiedzialność za swoje czyny. Chodziło nam o ukazanie środowiska, w którym kształtowały się charaktery i które ułatwiało swoim dzieciom awans – choćby korzystający z tego nie miał świadomości otaczających go zależności. Gazeta Polska Codziennie

Resortowe dzieci

ŚWIĘTY Mikołaj narozrabiał. Pierwsze nakłady pewnej książki (kilkadziesiąt tysięcy egzemplarzy) zniknęły z księgarń i znalazły się… pod choinkami w polskich domach. Z tego żartu narodził się tegoroczny świąteczny bestseller: „Resortowe dzieci. Media”, autorstwa Doroty Kani, Jerzego Targalskiego i Macieja Marosza. Jak wiadomo, książki, które trafiają do nas w formie prezentu, nie zawsze są uważnie czytane. Z tą jest podobnie, a wielu deklaruje, że jeszcze nie czytało albo nie zamierza czytać, a nawet „nie tknie tego”… Po czym następuje często najciekawsze, taki fenomen Kubusia Puchatka: im bardziej ktoś nie czytał (albo nie zamierza czytać, etc.), tym mocniejsze wygłasza o publikacji sądy. Debata jest gorąca, chociaż toczy się głównie w mediach prawicowych albo na internetowych forach dyskusyjnych, bo główny nurt wyniośle milczy. Bohaterowie książki, czyli istotna część medialnego gwiazdozbioru, są ponad. Tylko Tomasz Lis nie wytrzymał i skomentował rzecz z właściwym sobie wdziękiem: „Skala nienawiści przepotworna! Duch Jedwabnego wciąż żywy!” Z kolei Jacek Żakowski zaparł się przyjaciół, z którymi występuje na okładce, a jest tam m.in. jego były szef (Adam Michnik) i obecny (Jerzy Baczyński). Domaga się, aby wydawca (Fronda) spowodował zasłonięcie jego (Żakowskiego) twarzy, bo ani on, ani jego rodzina nie mieli nic wspólnego ze służbami PRL. Anonimowi obrońcy „bohaterów” używają różnych argumentów. Oto głos pewnego blogera: „Czego oczekują entuzjaści książki? Że rodzice nie będą starać się ułatwiać startu życiowego swoim dzieciom? Trudno się dziwić, że wśród prawników jest tak mało dzieci fryzjerów, a wśród dziennikarzy dzieci kucharek.” Ten mi zaimponował żelazną logiką – prawdziwy realista, na pewno sobie w życiu radzi. Myślę, że w tej dyskusji jeszcze wiele się o sobie dowiemy. I z wypowiedzi, i z milczenia. Bo jeśli ta książka jest żartem, to z kategorii tych poważnych, którymi słynął nasz stary Stańczyk, zmuszających do zadumy. Święty Mikołaj, a raczej autorzy „Resortowych dzieci”, postawili przed nami zwierciadło, abyśmy się mogli w nim przejrzeć. Źródło: Kurier Szczeciński

RESORTOWE DZIECI to seria książek o Mediach, Służbach Specjalnych, Politykach, Biznesie i Nauce. W pierwszym tomie Dorota Kania, Jerzy Targalski i Maciej Marosz lustrują czołowych dziennikarzy mainstreamu

ONE. RESORTOWE DZIECI. Wychowane w rodzinach działaczy i funkcjonariuszy KPP, PZPR. Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, a potem SB. Doskonale ustawione potem w życiu, dzięki koneksjom, a potem pieniądzom i „grubej kresce”. Czasem, choć wywodzą się z niekomunistyczych środowisk, związane ideologicznie oraz materialnie z byłą władzą i bezpieką. Za młodu aktywiści komunistycznych organizacji młodzieżowych, potem biznesmeni, właściciele i zarządcy nowych mediów. Właśnie dlatego tak zdecydowanie przeciwne dekomunizacji i lustracji, [fragment usunięty na podstawie postanowienia sądu okręgowego w Warszawie z dnia 17 marca 2014 roku]. Niebezpieczne, bo usytuowane w opiniotwórczej prasie, a przede wszystkim w telewizji i stacjach radiowych. Obecne w nich od stanu wojennego – do dziś.

Parametry techniczne:
Data i miejsce wydania:
2015
Format:
157 x 210 mm
Oprawa:
miękka

(o. klejona z elastycznymi okładzinami)

Liczba stron:
430
ISBN:
Niepowtarzalny dziesięciocyfrowy, a od 01.01.2007 13-cyfrowy identyfikator książki
978-83-64095-09-2
Opinie użytkowników
Zapytaj o produkt:

Jeżeli powyższy opis jest dla Ciebie niewystarczający, prześlij nam swoje pytanie odnośnie tego produktu. Postaramy się odpowiedzieć tak szybko jak tylko będzie to możliwe.

E-mail:
To pole jest wymagane do złożenia zamówienia.
Pytanie:
To pole jest wymagane do złożenia zamówienia.
pola oznaczone - To pole jest wymagane do złożenia zamówienia. - są wymagane
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel